Polska firma wyrusza na podbój Doliny Krzemowej

XTPL to spółka technologiczna, wyceniana na ok. 250 mln złotych.

Jej założycielem jest Filip Granek, który ukończył Politechnikę Wrocławską. Bardzo szybko znalazł się zagranicą, gdzie poszerzał swoją wiedzę. Najpierw odbył staż w Energy Research Centre of the Netherlands. Następnie przeniósł się do niemieckiego Instytutu Fraunhofera (jeden z najbardziej innowacyjnych instytutów), kierując 20-osobową grupą badawczą, dysponującą kilkoma milionami euro, przy okazji robiąc doktorat. Sam Granek podkreśla, że zdobył świetną bazę do dalszego rozwoju – nauczył się planować budżet, pozyskiwać finansowanie, występować podczas eventów branżowych.

Kolejny milowy krok odbywał się już poza granicami Europy, m.in. w Australii i w Chinach, jednak nadal czuł niedosyt. Zdawał sobie sprawę, że praca naukowa i uzyskiwanie kolejnych zgłoszeń patentowych nie przynoszą mu już satysfakcji i tkwi w miejscu. Postanowił więc zostać przedsiębiorcą. Mając pomysł jak drukować cieńsze struktury i produkować tańsze wyświetlacze, półprzewodniki czy panele słoneczne, potrzebował tylko pieniędzy. Na swojej drodze spotkał Konrada Pankiewicza, który zainwestował w jego pomysł. Obydwaj przyznali, że kierowali się wyobraźnią i odwagą, ponieważ Granek przyznał, że nie wie czy uda mu się jego pomysł przerodzić w rzeczywistość.

Celem XTPL jest zmiana sposobu produkcji największych firm technologicznych na świecie. Pomóc im ma specjalnie opracowana metoda nanodruku – technologia druku ultracienkich struktur, przewodzących prąd elektryczny. Wiarę w powodzenie pomysłu ma nie tylko sam twórca. XTPL pozyskał dofinansowanie od Deutche Balaton w wysokości 1,05 mln euro! Środki zostaną przeznaczone m.in. na promocję firmy w Stanach Zjednoczonych. Filip Grank przyznaje, że imponowało mu przeistaczanie się naukowców w przedsiębiorców i po cichu marzył, aby pewnego dnia zostać jednym z nich. Dlatego kurs obrany na Dolinę Krzemową jest częściowym ziszczeniem się marzeń, szczególnie jeśli w jego zespole znaleźli się przedstawiciele tamtego regionu.

Teraz pozostaje tylko rozpowszechnić ideę i nadać jej rozgłos w USA. Filip Grank nie jest stereotypową postacią naukowca. Umie zainteresować słuchaczy opowieścią o skomplikowanym produkcie. Ma odważne pomysły i nie boi się ich realizacji, a biznes nazywa grą. I posiada unikalną technologię, którą może sprzedać na szeroką skalę kilku dużym firmom z Doliny Krzemowej. W swoich rękach zgromadził wszystkie elementy, potrzebne do osiągnięcia sukcesu.